Śledztwo ws. tzw. „dwóch wież” zostało wcześniej umorzone, ale po przejęciu władzy przez rząd Donalda Tuska postanowiono do niego wrócić. Mimo politycznego tła sprawy, w ramach której podejrzanym ma być lider opozycji, śledztwo przydzielono wyjątkowo kontrowersyjnej prokurator Ewie Wrzosek. Ta jest znana z otwartego deklarowania swojej niechęci do Prawa i Sprawiedliwości. W przeszłości posługiwała się hasłem ośmiu gwiazdek i pisała o „zemście na zimno” w mediach społecznościowych. 12 marca ub. roku, w ramach tego śledztwa, prok. Wrzosek przesłuchała śp. Barbarę Skrzypek. Przesłuchanie nie było rejestrowane, a protokół osobiście sporządziła prokurator. Poza nią i świadkiem, w czynności uczestniczyli jeszcze jedynie pełnomocnicy strony zawiadamiającej, kojarzący się z konkretną siłą polityczną prawnicy: mec. Jacek Dubois i przedstawiciel kancelarii posła Romana Giertycha. Mimo, że Barbara Skrzypek informowała o problemach ze zdrowiem, prok. Wrzosek nie zgodziła się, by w przesłuchaniu uczestniczył jej pełnomocnik. 66-latka zmarła trzy dni później, w wyniku rozległego zawału serca. Ostatecznie prok. Wrzosek została od tego śledztwa odsunięta.
Jutro w ramach tego śledztwa przesłuchany ma zostać prezes PiS Jarosław Kaczyński. W wyjątkowo skandaliczny sposób do planów prokuratury odniósł się poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych.
- „Jarku jutro przesłuchujemy cię w prokuraturze. Nie bój się. Wuj będzie z tobą i pomoże ci wyjaśnić wszystko. I najważniejsza rada: przyznaj się”
- napisał przedstawiciel obozu władzy.
Jarku jutro przesłuchujemy cię w prokuraturze. Nie bój się. Wuj będzie z tobą i pomoże ci wyjaśnić wszystko. I najważniejsza rada: przyznaj się.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) June 9, 2026
Kancelaria posła Giertycha reprezentuje stronę postępowania, stąd jego możliwy udział w przesłuchaniu. To jednak, że parlamentarzysta koalicji rządzącej zapowiada, iż będzie „przesłuchiwał” lidera opozycji, co należy do gestii prokuratury, wiele mówi o standardach rządzącego obozu.
