Publicysta zwraca uwagę na „zwycięstwo szatana w sferze zbiorowej wyobraźni”.
- „Już wcześniej twarz diabła wyłaniała się zza kulis. Mieliśmy demonicznych bogów Egiptu, sataniczne były i kult Molocha w Kanaanie, i krwawe kulty Azteków i Majów czy bezwzględność władców imperiów stepowych, mieliśmy demoniczne wątki rewolucji francuskiej, był pragmatyczny satanizm niemieckiego narodowego socjalizmu, lucyferyczna pogarda wobec człowieczeństwa bolszewickiego marksizmu, bez wątpienia demoniczną naturę mają współczesne nurty zachodniej cywilizacji śmierci.”
- zauważa.
- „Jednak dziś, obok dwóch podstawowych kłamstw diabła - o nieistnieniu osobowego zła bądź o jego wszechmocy – doświadczamy na Zachodzie wszechobecności treści sprzeciwiających się Bożemu porządkowi. Nasycenie zachodniej kultury i popkultury wątkami demonicznymi nie ma precedensu w całej historii ludzkości”
- dodaje.
Autor przypomina o dwóch formach interakcji osobowego zła z człowiekiem.
- „Zwyczajnych doświadcza każdy człowiek, również niewierzący. Są to pokusy, rozsiewanie zwątpienia i lęku, oskarżanie i skłócanie. Interakcji nadzwyczajnych doświadczają ludzie, którzy świadomie lub nieświadomie wchodzą w praktyki okultystyczne, transowe lub spirytystyczne. Otworzyć na świat demoniczny może człowieka też przekleństwo czy wieloletnie pozostawanie w grzechu ciężkim”
- pisze.
W grupie tych nadzwyczajnych interakcji można mówić o zniewoleniu, dręczeniu lub opętaniu.
- „Co o opętaniu mówi medycyna? Pod sygnaturą ICD-10F44.3 Światowa Organizacja Zdrowia klasyfikuje trans i opętanie (Trance and Possession Disorder). Są to zaburzenie psychiczne, w którym występuje czasowa utrata poczucia osobowej tożsamości i pełnej świadomości otoczenia. Jest to stan całkowitego lub częściowego, czasowego lub trwałego zastąpienia własnej osobowości człowieka przez inną osobowość (lub inne osobowości)”
- wyjaśnia.
Podkreśla, że „świat duchowy rządzi się opisanymi przez katolicyzm regułami. Warto je poznać, aby nie być mądrym dopiero po szkodzie”.
