Wskutek fałszywego zgłoszenia o pożarze, straż pożarna siłą weszła wczoraj do mieszkania rodziny prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. To kolejna interwencja wywołana fałszywym alarmem po serii podejmowanych wobec dziennikarzy nieprzychylnych rządowi mediów oraz polityków opozycji. Tym razem jednak rządzący reagują zdecydowanie bardziej stanowczo. Na dysproporcje w tych działaniach uwagę zwrócił w mediach społecznościowych Krzysztof Stanowski.

- „Wjeżdżają do dziennikarzy Republiki. Nie śmiejcie się z tego, bo to głupie. E tam. Wjazd do współpracownika prezydenta. E tam. Wjazd do prezydenta. DZIAŁAMY!!!”

- ironizuje dziennikarz.

Komentując wpis szefa MSWiA dot. spotkania z przedstawicielami służb, Stanowski zasugerował, że właściwsza byłaby zapowiedź dymisji.

Założyciel Kanału Zero przypomniał też, w jaki sposób politycy obozu władzy odnosili się do interwencji w mieszkaniu red. Tomasza Sakiewicza.

- „Heheszki polityków z wjazdu do nielubianych dziennikarzy kończą się wstydem z powodu wjazdu do prezydenta. I już nie ma tekstów, że powinniście dziękować, że o was dbamy. Odwińcie taśmę o tydzień, żeby wskazać debili”

- zachęcił odbiorców.