W czasie dzisiejszej konferencji prasowej dziennikarze zapytali prezydenta, „czy na dziś jest bliżej podpisania ustawy SAFE, czy zawetowania?”.
- „Materia jest tak istotna dla Polski i wywołuje tak wiele emocji, że nie będę mówić dziś, jaką decyzję podejmę. Mam jeszcze kilka tygodni, sprawie cały czas się przyglądam, szukając też rozwiązań - dyskutując z ministrem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz generałami i BBN”
- odpowiedział Karol Nawrocki.
Zaznaczył, że przygląda się również społecznym nastrojom wokół programu.
- „To, do czego jestem bliższy dziś, nie ma znaczenie w kontekście decyzji, jaką podejmę w ciągu najbliższych trzech tygodni. Sprawa jest zbyt poważna, abym podejmował decyzję dziś”
- zaznaczył.
W związku z tym prezydent zachęcił do cierpliwości w tej sprawie.
Aspekt suwerennościowy
W ramach programu SAFE Polska ma otrzymać ponad 40 mld euro niskoprocentowych pożyczek na zbrojenia. Programowi towarzyszy jednak wiele kontrowersji. Wątpliwości nie budzi tylko kwestia warunków kredytu, który Polacy będą spłacać przez dziesięciolecia oraz konkretnego sposobu ich wydatkowania, ale również mechanizm warunkowości, którym program zostanie objęty. Podobnie jak było to w przypadku KPO, Polska będzie musiała spłacać kredyt, ale środki będą mogły w każdej chwili zostać arbitralnie zablokowane przez Komisję Europejską. Na wątpliwości te prezydent zwrócił uwagę w czasie wczorajszej odprawy rozliczeniowo-zadaniowej kierownictwa resortu obrony narodowej i Sił Zbrojnych.
- „Tu, panie premierze, państwo ministrowie, drodzy oficerowie, drodzy państwo, tu potrzebna jest chłodna ocena, spokój, uczciwa debata, a nie polityczny zgiełk, którego niestety Polska stała się dzisiaj częścią. To olbrzymi dług, który będzie spłacany przez państwo polskie przez dziesięciolecia. Dlatego Polacy mają prawo wiedzieć, jaki będzie prawdziwy koszt zaciągniętego zobowiązania oraz na jakich warunkach będzie one udzielane”
- apelował Karol Nawrocki do rządzących.
