Wspomniany hormon jest w Unii Europejskiej zakazany w procesie produkcji mięsa. Na unijny rynek trafił łącznie cztery przesyłki zawierające niemal 63 tys. kilogramów skażonego mięsa. Wiadomo już, że znaczna jego część została rozdystrybuowana do kilku nabywców, a dwie partie po 25 ton każda zablokowały holenderskie służby – podawał Farmer.pl.

Informacje na temat skażonej partii mięsa z Brazylii przekazała też RMF FM. Dowiedzieliśmy się, że kraje UE zostały poinformowano przez Komisję Europejską o nieprawidłowościach wykrytych pod koniec października ubiegłego roku. Skażona wołowina ostała wykryta m.in. w Czechach czy Niemczech.

Informacje na temat Polski przekazała w komunikacie Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Małgorzata Gromadzka:

„W związku z doniesieniami o wykryciu estradiolu (hormonu wzrostu) w partiach brazylijskiej wołowiny importowanej do UE, zleciliśmy pilne kontrole właściwym inspekcjom. Sprawdzamy napływ produktów do Polski i weryfikujemy wszystkie sygnały”.

Dodała, że na ten moment brak informacji, aby wskazane partie trafiły na polski rynek. Zapewniła, że resort działa prewencyjnie, aby zapewnić pełne bezpieczeństwo żywności.