Szef polskiego rządu udzielił wywiadu dla „Financial Times”, w którym wyraził wątpliwości co do lojalności Stanów Zjednoczonych wobec sojuszników. Stwierdził, iż „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)”. Przekonywał, że Europa powinna wzmocnić własną klauzulę wzajemnej obrony, którą zawarto w Traktacie o Unii Europejskiej.
- „Dla całej wschodniej flanki, moich sąsiadów... pytanie brzmi, czy NATO jest nadal organizacją gotową, zarówno politycznie, jak i logistycznie, do reagowania, na przykład, przeciwko Rosji, gdyby ta próbowała zaatakować”
- powiedział.
Oskarżył też niektórych członków NATO o „udawanie, że nic się nie stało”, kiedy w Polską przestrzeń powietrzną wtargnęły rosyjskie drony.
Mówiąc natomiast o zagrożeniu ze strony Rosji, Donald Tusk stwierdził, że spodziewa się ataku w perspektywie miesięcy, a nie lat.
- „To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową - raczej miesiące niż lata”
- oświadczył.
- „Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie jak Polska”
- dodał.
