Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydował kilka dni temu o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek sił zbrojnych imienia „Bohaterów UPA”. Z całą pewnością osoba gloryfikująca banderowców nie powinna móc szczycić się Orderem Orła Białego. Dlatego prezydent Karol Nawrocki, w reakcji na ten antypolski gest Zełenskiego, zapowiedział podjęcie kroków w celu odebrania mu odznaczenia.

Zapoczątkowane decyzją Zełenskiego napięcia wywołały w Polsce dyskusję na temat wsparcia udzielanego Ukrainie. W tym kontekście red. Samuel Pereira przypomniał słowa premiera Donalda Tuska, które padły w Kijowie po podpisaniu listu intencyjnego o wspólnej produkcji amunicji i sprzętu w zakładach w Polsce i na Ukrainie, co miało miejsce 5 lutego.

- „Bardzo nam zależy i jesteśmy dogadani z prezydentem Zełenskim, by pieniądze SAFE mogły być bardzo efektywnie wykorzystane dla najlepiej pojętych wspólnych interesów (…) to jest ten model, nad którym w tej chwili pracujemy”

- oświadczył wówczas szef rządu.

Portal wPolityce.pl przypomina zapewnienia pełnomocnik rządu ds. SAFE Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, wedle których „żadne pieniądze  nie popłyną na Ukrainę”.

- „Mechanizm nie przewiduje przekazywania środków do jakichkolwiek innych krajów”

- mówiłą w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Tyle tylko, że we wniosku o pożyczkę SAFE Polska zadeklarowała współpracę z Ukrainą, która może uczestniczyć w programie jako partner i poddostawca.

- „SAFE mówi o współpracy z Ukrainą w trzech formach: kupowanie dla, od albo z Ukrainą”

- przyznała Sobkowiak-Czarnecka na antenie TVN w lutym.