Mimo ogromnych wątpliwości prezydenta i sprzeciwu opozycji, koalicja rządząca przegłosowała w ub. tygodniu ustawę, na mocy której wdrożony ma zostać program SAFE. W ramach unijnej pożyczki, Polska ma otrzymać 44 miliardów euro na zbrojenia. Podobnie jednak jak było to w przypadku KPO, choć będziemy musieli spłacać gigantyczną pożyczkę, środki będą mogły zostać w każdej chwili zablokowane przez Komisję Europejską w ramach „mechanizmu praworządności”. Uwagę na to zwraca w mediach społecznościowych Jacek Saryusz-Wolski.
- „SAFE jako bicz na Polskę w innych sprawach. Jako narzędzie presji, przymusu i podporządkowania Polski unijnej polityce i dyrektywom w najbliższych latach, w szerokiej gamie spraw z zakresu polityki społeczno-gospodarczej na styku Polska-Unia, niekoniecznie związanych ze zbrojeniami”
- pisze doradca prezydenta.
Autor wyjaśnia, że „Komisja Europejska może używać arbitralnej i dyskrecjonalnej blokady wypłat transz pożyczki #SAFE dla Polski, na przyklad przed finałem negocjacji budżetowych w 2027 r., by zlamać polski sprzeciw w sprawie budżetu UE na lata 2028-2034, który to, wg jego dzisiejszego projektu, bezwzględnie zasługuje na polskie weto”.
- „Ma on ustanowić bowiem absolutne władztwo Komisji Europejskiej nad Państwami Czlonkowskimi za pomocą mechanizmu finansowego przymusu, na wzór modelu KPO, względem całości funduszy, wg zasady pieniądze za podporządkowanie, czyli wymuszone wykonywanie narzuconych unijnych milowych zadań”
- podkreśla.
#SAFE JAKO BICZ NA POLSKĘ W INNYCH SPRAWACH
— Jacek Saryusz-Wolski (@JSaryuszWolski) February 16, 2026
JAKO NARZĘDZIE PRESJI, PRZYMUSU I PODPORZĄDKOWANIA POLSKI unijnej polityce i dyrektywom w najbliższych latach, w szerokiej gamie spraw z zakresu polityki społeczno-gospodarczej na styku Polska-Unia, niekoniecznie związanych ze… https://t.co/xVH4XeCIYJ
