Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o KRS minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział „plan B”. Jak donoszą media, ma on polegać na wyborze przez Sejm kandydatów wskazanych wcześniej przez środowiska sędziowskie.

- „Minister Waldemar Żurek, wspólnie z Iustitią, chcą przeprowadzić prawybory i tak wyselekcjonowaną piętnastkę przedstawić marszałkowi Sejmu, a posłowie mieliby jedynie zaakceptować ich decyzję”

- relacjonuje portal Niezależna.pl.

Do sprawy odniósł się prezes Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski sędzia Łukasz Piebiak, który zwraca uwagę, że to kolejny raz, kiedy koalicja Donalda Tuska, nie będąc w stanie zmienić prawa ustawą, chce działać na podstawie uchwał.

- „Jak wynika z doniesień medialnych - większość parlamentarna zamierza powrócić do swoich najpodlejszych praktyk z grudnia 2023 roku, gdy poprzez akt o charakterze wewnętrznym, nie objętym konstytucyjnym systemem źródeł prawa, zawłaszczono media publiczne”

- pisze sędzia.

- „Obecnie także uchwałą i wbrew ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa zamierza się dosłownie przepchnąć do składu tego organu 15 sędziów, wyłonionych w pozbawionych podstawy prawnej tak zwanych prawyborach, organizowanych przez prezesów sądów”

- dodaje.

W przekonaniu sędziego, celem jest „obsadzenie Krajowej Rady Sadownictwa osobami związanymi ze stowarzyszeniami lustitia oraz Themis - jawnymi sprzymierzeńcami obecnej władzy politycznej”. Autor podkreśla, że „bezczelność, tupet i arogancja aktualnej władzy politycznej w efekcie sprowadzi polski Sejm - wyłoniony milionami głosów - do roli zakładnika garstki sędziowskich oligarchów”.