Saudyjskie ministerstwo obrony potwierdziło, że systemy obrony powietrznej przechwyciły dwa drony, a spadające odłamki wywołały niewielki pożar na terenie obiektu. Według władz nikt nie ucierpiał, a sytuacja została szybko opanowana.
Ras Tanura to jeden z najważniejszych punktów eksportowych ropy naftowej na świecie, zdolny do przerobu ok. 550 tys. baryłek dziennie. Tymczasowe wstrzymanie pracy instalacji – choć prewencyjne – natychmiast odbiło się na rynkach surowcowych, wzmacniając obawy o bezpieczeństwo dostaw z regionu Zatoki Perskiej. Równolegle rośnie napięcie wokół żeglugi przez cieśninę Ormuz, którą transportowana jest znaczna część globalnej ropy.
Do incydentu doszło w kontekście eskalacji militarnej na Bliskim Wschodzie po rozpoczęciu pod koniec lutego operacji USA i Izraela przeciw Iranowi. Według źródeł cytowanych przez agencję Reuters, saudyjskie służby traktują zdarzenie jako element szerszej fali zagrożeń dla infrastruktury energetycznej regionu.
Eksperci ds. ryzyka geopolitycznego podkreślają, że ataki na instalacje naftowe w Zatoce oznaczają podniesienie stawki konfliktu i mogą zwiększyć presję na globalne ceny energii.
Iran has struck the Saudi Aramco refinery in Ras Tanura, which is one of Saudi Arabia’s key oil processing facilities, with a capacity of up to 550,000 barrels per day. pic.twitter.com/O7SLbGh9rO
— Mohammed Zubair (@zoo_bear) March 2, 2026
