Wymienił m.in. systemy obrony powietrznej Patriot, samoloty F-35 oraz bezzałogowce MQ-9, wskazując, że „większość tego sprzętu została zamówiona w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości i tworzy spójny system odstraszania”.

Polityk ostrzegł przy tym, że unijny mechanizm finansowania zbrojeń SAFE może stać się narzędziem nacisku politycznego na Polskę. W jego ocenie warunki programu mogą skłaniać do zakupów uzbrojenia niekompatybilnego z systemami amerykańskimi, które stanowią dziś trzon modernizacji polskiej armii.

To właśnie unijny instrument SAFE (Security Action for Europe) spotkał się z jego najostrzejszą krytyką. „To będzie sposób szantażu wobec polskich władz. Ten sprzęt, który będzie można zamówić za te pieniądze, nie będzie kompatybilny ze sprzętem, który mamy od Amerykanów” – powiedział Błaszczak w Telewizji Republika. Jego zdaniem przewaga technologiczna USA nad przemysłem zbrojeniowym Europy została ostatnio wyraźnie pokazana w działaniach militarnych Waszyngtonu.

Były szef MON argumentował, że strategicznym interesem Polski jest dalsze zacieśnianie współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi. „Polska ma unikalną szansę stworzenia bardzo mocnych sił zbrojnych w relacji ze Stanami Zjednoczonymi” – ocenił, dodając, że celem modernizacji pozostaje odstraszanie Rosji poprzez zwiększanie zdolności bojowych i interoperacyjności z armią USA.