W latach 2017-2018 Dominik Smyrgała był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, którym kierował wówczas Antoni Macierewicz. W 2018 roku Smyrgała rozpoczął pracę w Służbie Wywiadu Wojskowego. Po przejęciu władzy przez ekipę Donalda Tuska został jednak zwolniony ze służby. Szefowa SWW płk Dorota Kawecka skierowała go na badania psychologiczne, po których przeprowadzeniu wydano dokument, wedle którego Smyrgała nie nadaje się do służby. Sprawa trafiła jednak do sądu. Najpierw Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny podzieliły stanowisko odsuniętego od służby funkcjonariusza.
- „Kwestia najistotniejsza: zwolnienie ze służby nastąpiło na podstawie świstka papieru, któremu trudno przypisać cechy jakiegokolwiek dowodu”
- podaje portal Zero.pl, który opisuje sprawę.
Sądy wskazały na naruszenie szeregu przepisów przy usunięciu Smyrgały ze służby, uchylając decyzję szefowej SWW.
- „Dominik Smyrgała formalnie nie został więc zwolniony ze służby. Uchylenie rozkazu oznacza, że akt zwolnienia został wyeliminowany z obrotu prawnego. W pewnym uproszczeniu: tak jakby nie został nigdy wydany. Portal Zero.pl ustalił, że Smyrgała sam postanowił odejść z wywiadu wojskowego. Mężczyzna pracuje naukowo, jest doktorem habilitowanym, pisze publikacje z zakresu służb specjalnych i polityki międzynarodowej”
- informuje red. Patryk Słowik.
