Do zdarzenia doszło 7 marca na jednej z posesji przy ulicy Platanowej. Informację o odkryciu potwierdziła policja.

„Przed godziną 13 otrzymaliśmy zgłoszenie, że na jednej z posesji znaleziono ciała dwóch mężczyzn w wieku 68 i 41 lat” – powiedział mł. asp. Szymon Muras z Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.

Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci oraz prokurator. Wstępne oględziny nie wykazały widocznych obrażeń na ciałach zmarłych, dlatego kluczowe dla dalszego śledztwa będą wyniki sekcji zwłok.

„Kluczową kwestią będzie sekcja zwłok, która wyznaczy dalszy kierunek postępowania” – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Agnieszka Bukowska.

Śledczy zapowiadają również wykonanie dodatkowych badań specjalistycznych.

„Zapewne zostaną zlecone badania histopatologiczne i toksykologiczne, które pozwolą ustalić przyczynę zgonu obu osób” – dodała prokurator.

Policja oficjalnie nie potwierdza tożsamości zmarłych. Według informacji uzyskanych przez Polską Agencję Prasową w środowisku policji i prokuratury jedną z ofiar może być Jerzy H., były prokurator apelacyjny z Katowic, a drugą jego syn.

Jerzy H. przez lata pełnił jedną z najważniejszych funkcji w śląskiej prokuraturze. Na stanowisko szefa Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach został powołany w 1993 roku. Jego kariera zakończyła się jednak po ujawnieniu sprawy dotyczącej wyłudzeń finansowych.

W 2013 roku został prawomocnie skazany na osiem lat więzienia za wyłudzenie około 1,7 mln zł. Według ustaleń śledczych miał nakłaniać przedsiębiorców do przekazywania pieniędzy rzekomo na potrzeby prokuratury. W rzeczywistości środki miały jednak trafiały do jego prywatnej dyspozycji.

Były prokurator nie przyznawał się do winy. W trakcie procesu mówił m.in.: „Traktowałem prokuraturę apelacyjną jak dzieło swojego życia. Okradanie jej byłoby jak okradanie własnej rodziny”.

Obecnie śledczy koncentrują się na ustaleniu dokładnych okoliczności śmierci obu mężczyzn. Wyniki sekcji zwłok mają być kluczowe dla dalszego przebiegu postępowania.