Doradca prezydenta i jeden z najlepszych znawców mechanizmów Unii Europejskiej w Polsce Jacek Saryusz-Wolski gościł w programie „Na linii ognia” na antenie Telewizji wPolsce24, gdzie odniósł się do histerii rządzących po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o SAFE.

- „Słyszałem premiera Tuska mówiącego, że głowa go boli, bo liderzy europejscy do niego wydzwaniają. On im nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego Polska miałaby nie chcieć SAFE-u. Po prostu ręce opadają. Nie wysłuchał argumentów ani prezydenta, ani prezesa Glapińskiego i brnie w tę fałszywą narrację, bo upiera się przy tym, że trzeba się zbroić, ale nikt tego nie kwestionuje. To jest sztuczny przeciwnik”

- powiedział.

Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego podkreślił, że pożyczka w ramach unijnego programu SAFE „jest ryzykowna politycznie i ustrojowo, ponieważ buduje unijną alternatywę dla NATO i sprzyja budowie superpaństwa, co jest sprzeczne z polskimi interesami”.

- „Po drugie, to jest sprzeczne z konstytucją w sposób wyraźny, co stwierdził profesor Piotrowski – artykuły 90. i 89. Niezbywalne jądro suwerenności, jakim jest obrona i bezpieczeństwo, nie może być przekazywane do decyzji kogokolwiek poza Polską. Po trzecie wreszcie, ryzyko finansowe jest przeogromne, nie tylko kursowe, ale nie można przewidzieć, jak to będzie się rozciągało w przeciągu 45 lat”

- wyjaśnił.

- „I wreszcie istnieje alternatywa - Polski SAFE 0%, która jest zeroprocentowa, pozbawiona tych wszystkich ryzyk ustrojowych, centralizacyjnych i finansowych, jakie ma SAFE unijny. I ma ogromne atuty. Możemy wtedy wybierać najlepszą broń i technologie, budować bazę przemysłu militarnego w Polsce, a nie być tylko podwykonawcą”

- dodał.

Po prezydenckim wecie rząd Donalda Tuska chce przyjąć gigantyczną pożyczkę na mocy uchwały.

- „Ta propozycja rządowa jest niekonstytucyjna. Podobna pożyczka z KPO przechodziła drogę ustawową i ratyfikacyjną, więc upieranie się przy drodze uchwały, która ma moc tylko wewnątrz struktur rządowych, jest rażącym naruszeniem prawa”

- zauważył Saryusz-Wolski.

Gość wPolsce24 nie ma wątpliwości, że jeżeli rząd rzeczywiście pójdzie tą drogą, odpowiedzialnych za przyjęcie pożyczki będzie czekała odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu.

- „Donald Tusk umywa ręce, nie podpisując tego sam, to jego stara metoda, żeby kimś się posługiwać i nie zazdroszczę obu ministrom”

- zauważył.

„Jedną wielką ściemą” polityk określił z kolei twierdzenia rządzących, wedle których środki te zostaną zainwestowane w polski przemysł.

- „Bo one mają trafić tam, gdzie miały od samego początku, tzn. budować bazę przemysłowo-militarną Niemiec i Francji, tych którzy nie biorą pożyczki. My się zadłużymy, a oni będą z tego korzystali. Jeszcze się zdziwimy tutaj, jaka ta część przejdzie. Dowodem są spadki akcji Rheinmetallu natychmiast po konferencji prezydenta i prezesa NBP”

- wskazał.