Komentując w mediach społecznościowych jeden z paneli Polsko-Ukraińskiego Kongresu Historycznego, prof. Stanisław Żerko zwrócił uwagę na kontrowersyjną wypowiedź szefa Wojskowego Biura Historycznego prof. Grzegorza Motyki.

- „A teraz prof. Motyka potępia akcję Wisła jako zbrodnię i atakuje prof. Polejowskiego (IPN) za to, że jest innego zdania. Ręce nie mają gdzie opadać. Taki to dialog…”

- napisał.

- „Strona ukraińska narzuca swoją znaną od lat narrację o rzekomej symetrii win, a nasi historycy lękliwie ją w dużej części akceptują”

- dodał.

W budowanie narracji sugerującej symetrię win postanowił włączyć się wiceszef Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Andrzej Szeptycki, odpowiadając na wpis szefa Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Sławomira Dębskiego, który wyjaśniał wypowiedź prof. Motyki.

- „Ale przecież profesor Motyka odpowiedział - że wprawdzie każdy mord na cywilach jest zbrodnią, ale o żadnej symetrii mowy być nie może. Zwrócił uwagę, że antypolska akcja była skoordynowaną i zaplanowaną operacja ukraińskiego podziemia, zaś mordy odwetowe polskich oddziałów na Ukraińcach nie miały charakteru zaplanowanej akcji polskiego podziemia”

- napisał Dębski.

- „Za to akcja Wisła charakter zorganizowany miała”

- odpowiedział wiceminister Szeptycki.