Jak pisze John-Henry Westen z „Life Site News”, rewelacje MRFF należy traktować z podejrzliwością, gdyż jest to organizacja, która raczej dąży do „wolności od religii niż wolności dla religii”. Stwierdza jednak, że mimo to jest to organizacja non-profit działająca od długiego czasu, a skoro żołnierze skarżą się na promowanie syjonistycznej teologii w czasie odpraw, to należy potraktować to serio i się temu przyjrzeć.

Jeden z przykładów takich skarg docierających do MRFF pochodzi z 2 marca. Według informatora, którego dane zachowano w tajemnicy, jeden z dowódców w czasie odprawy powiedział żołnierzom, wśród których znajdowali się chrześcijanie, Żydzi i muzułmanie, by się nie bali, gdyż działania armii są „w całości częścią Bożego planu”. Oficer miał cytować fragmenty z Apokalipsy i twierdzić, że prezydent Trump został namaszczony przez Jezusa, by „zapalić ogień sygnałowy w Iranie dla wywołania Amargedonu i Jego powrotu na Ziemię”.

MRFF przytacza artykuł dziennikarza Jonathana Larsona, który pisze, że organizacja została dosłownie „zasypana desperackimi wezwaniami o pomoc” żołnierzy. Powodem jest „niekontrolowana euforia ich dowódców”, którzy mówią im o końcu czasów i wyrażają wręcz radość z powodu spodziewanego rozlewu krwi.

Tymczasem Pentagon pytany o te skargi, odwołał się do briefingu dla mediów sekretarza obrony Pete’a Hegsetha z 2 marca. Mówił on wówczas o tym, że operacja wojskowa jest „ściśle świecka i obronna”. Jej celem jest zniszczenie irańskich pocisków, produkcji i marynarki. Chodzi również o zapobieżenie produkcji broni nuklearnej. Podkreślił przy tym, że nie chodzi o „niekończące się wojny” czy „budowanie narodu”.

Westen jednak zwraca uwagę na pro-syjonistyczne wypowiedzi Hegsetha z przeszłości, takie jak w przemówieniu z 2018 r., w których wyrażał on nadzieję na szybką odbudowę świątyni jerozolimskiej. Redaktor naczelny „Life Site News” wskazuje także na związki samego Trumpa z chasydzką grupą Chabad-Lubawicz, którą amerykański prezydent wspiera.

Z Chabad-Lubawicz łączy się poglądy kół uważających, że konieczny jest Armagedon, by odbudować świątynię w Jerozolimie i przyczynić się w ten sposób do przyjścia Mesjasza. Innym przykładem jest wypowiedź pastora Johna Hagee, reprezentującego chrześcijański syjonizm,. Niedawno oświadczył on, że bombardowanie Iranu to część biblijnej przepowiedni.

John-Henry Westen wzywa na końcu swojego tekstu do modlitwy zarówno za wojskowych, o pokój na Bliskim Wschodzie, jak i o nawrócenie Żydów i muzułmanów na jedyną prawdziwą wiarę, czyli katolicyzm. Zwraca uwagę na to, że syjonizm jest nie do pogodzenia z tradycyjnym katolicyzmem. I Przypomina, że według Kościoła „doktryna wojny sprawiedliwej wymaga uzasadnionego upoważnienia, proporcjonalności i autentycznej perspektywy pokoju”.

jjf/LifeSiteNews.com; jonathanlarsen.substack.com