O możliwym pogłębieniu kryzysu mówił w programie „Onet Rano Finansowo” ekonomista Łukasz Kozłowski. Jego zdaniem problemy finansowe systemu mogą ponownie stać się jednym z głównych tematów debaty publicznej już wiosną.
„Pewnie już w okolicach kwietnia, maja historie dotyczące problemów ochrony zdrowia i braku pieniędzy wrócą ze zdwojoną siłą” – ostrzegł ekspert.
Według szacunków specjalistów luka w finansowaniu systemu ochrony zdrowia jest bardzo duża. Co miesiąc w budżecie NFZ może brakować około dwóch miliardów złotych. Dotychczas niedobory były częściowo uzupełniane doraźnymi transferami z budżetu państwa, jednak – jak wskazują analitycy – takie rozwiązanie może okazać się niewystarczające w dłuższej perspektywie.
Z raportu przygotowanego przez Federację Przedsiębiorców Polskich wynika, że w kolejnych latach skala problemu może jeszcze wzrosnąć. Do 2028 roku luka finansowa w systemie ochrony zdrowia może sięgnąć nawet 90 miliardów złotych rocznie.
Eksperci zwracają też uwagę, że brak pieniędzy w systemie bezpośrednio przekłada się na dostępność leczenia. Jeżeli finansowanie nie zostanie zwiększone, jednym ze sposobów ograniczania wydatków może być zmniejszenie liczby wykonywanych świadczeń medycznych. W praktyce oznaczałoby to jeszcze dłuższe kolejki do specjalistów oraz ograniczenia w niektórych procedurach.
Problemem pozostają także zaległości wobec placówek medycznych. Według dostępnych danych część szpitali wciąż czeka na rozliczenie świadczeń wykonanych w 2025 roku, a kwota zaległych płatności może sięgać kilku miliardów złotych. Placówki, które nie otrzymują środków na czas, często ograniczają przyjęcia pacjentów lub opóźniają płatności wobec dostawców usług.
