Colm Flynn, korespondent EWTN, postanowił porozmawiać z twórcami programu – którymi są Eva De Roo, Dries Lenaerts oraz Sam De Bruyn – w czasie konferencji Radiodays Europe, która odbywała się na Łotwie od 22 do 24 marca. Początkowo jego pytanie dotyczące rozbijania figurek spotkało się ze śmiechem, a także wyjaśnieniem, że celem programu jest danie ujścia frustracji związanej z poniedziałkiem i problemami, które się wówczas pojawiają.
Jeden z rozmówców przyznał, że wydarzenie może obrazić kogoś, ale nie słuchaczy Studio Brussel. Dodał, że Belgia „nie jest bardzo religijna” i że w tym kraju „nie jest to wielki problem”. A poza tym – jak zaznaczył – używane są figurki, które już zostały uszkodzone, a figurka Chrystusa była odwrócona tak, by nie było widać twarzy.
Jednak przyciskani przez Flynna pytaniami, rozmówcy zaznaczyli, że nie zrobiliby tego samego z figurką Mahometa czy gwiazdą Dawida. Uznali to za „bardzo niebezpieczne” i „niewłaściwe” ze względu na muzułmańską populację zamieszkującą Belgię. Eva De Roo stwierdziła, że jeśli chodzi o chrześcijan, którzy też stanowią część Belgii, to inna sprawa, bo twórcy programu, którzy wywodzą się z rodzin chrześcijańskich, niejako „śmieją się z samych siebie”.
W końcu rozmówcy pod wpływem pytań Flynna ewidentnie przyznali, że to, co zrobili, było hipokryzją i czymś niewłaściwym, a Eva De Roo przeprosiła, stwierdzając: „Nie powinniśmy byli tego robić” i uznała, że nie przemyśleli dobrze całej sprawy. Także pozostała dwójka rozmówców Flynna zgodziła się, że było to „dość głupie” i że postąpili bez zastanowienia się nad skutkami swoich działań.
Flynn poinformował 24 marca na swoim profilu na platformie X, że po publikacji wywiadu także państwowy nadawca belgijski VRT wydał formalne przeprosiny, uznając, że pomysł „skeczu” z cyklu „Blue Monday” był błędem i że nie doceniono, „jak wrażliwe mogą być symbole religijne”. W oświadczeniu mowa jest o tym, że twórcy „rozumieją, że to było raniące dla niektórych osób, a dzisiaj podjęliby inne decyzje”.
Redakcja „Life Site News”, komentując srpawę, wyraziła uznanie dla postawy Colma Flynna, który postanowił zadać niewygodne pytania twórcom „Blue Monday” i bronił „sakralnej natury figurek przedstawiających Chrystusa i Najświętszą Maryję Pannę”. Zdaniem redakcji jest to „małe zwycięstwo” warte odnotowania w świecie, który jedynie coraz ostrzej atakuje „to, co jest święte”.
jjf/LifeSiteNews.com; x.com
