W sporze pojawiła się nowa propozycja. Chorwacja zadeklarowała gotowość dostarczania ropy Węgrom poprzez terminal naftowy w Omišalj i rurociąg Adriatyk (JANAF). Warunek jest jednak jednoznaczny – nie może to być ropa pochodząca z Rosji. Zagrzeb podkreśla, że infrastruktura techniczna pozwala na zwiększenie przepustowości, o ile Budapeszt zdecyduje się na zmianę kierunku dostaw.

Równolegle ofertę wsparcia przedstawiły Czechy, wskazując na możliwość wykorzystania alternatywnych tras dostaw w regionie. W praktyce oznacza to dalsze uniezależnianie Europy Środkowej od rosyjskich surowców energetycznych, co pozostaje jednym z kluczowych celów polityki energetycznej UE po 2022 roku.

Rurociąg Przyjaźń od dekad był głównym kanałem transportu ropy z Rosji do Europy. W obecnych warunkach wojny infrastruktura ta staje się jednak coraz bardziej niestabilna i podatna na zakłócenia. Spór między Budapesztem a Kijowem pokazuje, jak silnie kwestie energetyczne splatają się dziś z geopolityką.