Podczas konferencji prasowej w parlamencie Hennig-Kloska poinformowała, że grupa kilkunastu posłów i senatorów podjęła decyzję o utworzeniu własnego klubu, aby – jak podkreśliła – „odzyskać przestrzeń do pracy i realizacji postulatów z kampanii 2023 roku”. Nowe środowisko polityczne ma – według jej deklaracji – stawiać na kompromis i równowagę, a także dystans wobec politycznych skrajności.
Wśród osób odchodzących z Polski 2050 wymieniani są m.in. europoseł Michał Kobosko, Aleksandra Leo, Ryszard Petru, Paweł Zalewski czy Żaneta Cwalina-Śliwowska. Odejścia oznaczają poważne osłabienie formacji, która jeszcze niedawno współtworzyła istotny segment koalicji rządzącej.
Według doniesień medialnych w ostatnich tygodniach kierownictwo partii podejmowało próby zatrzymania „buntowników”. W tle miały pojawić się propozycje stanowisk w komisjach sejmowych czy w niektórych instytucjach. Doniesień tych oficjalnie nie potwierdzono.
Rozpad ugrupowania może wpłynąć na układ sił w Sejmie oraz relacje wewnątrz koalicji rządowej. Powstanie klubu Centrum otwiera nowy rozdział na scenie politycznej i stawia pytanie o przyszłość Polski 2050 w dotychczasowej formule.
