W wyemitowanym wczoraj odcinku podcastu Theo Vona Kennedy wspomniał o spotkaniu go w trakcie mityngu dla osób uzależnionych, jeszcze przed pandemią Covid-19, która to grupa wciąż kontynuowała spotkania mimo pandemii. Polityk powiedział:
„Nie boję się zarazków. W przeszłości wciągałem kokainę z desek sedesowych”.
Powiedział też, że uzależnienie zabije go, jeśli nie będzie go leczył i uczestniczył w codziennych mityngach.
Kennedy dodał, że dla niego był to sposób na przetrwanie. Tymczasem działacz Partii Demokratycznej Brad Woodhouse w odpowiedzi na to wyznanie stwierdził, że Kennedy powinien złożyć rezygnację ze stanowiska. Media informują, że sekretarz od ponad 40 lat pozostaje w trzeźwości.
