– „Będzie to strata wizerunkowa, bo ugruntuje opinię o Polsce jako kraju, który zniszczył własny wywiad wojskowy” – ocenił były prezydent. W jego opinii dokument „trochę już trąci myszką”, a „wszystkie szkody, które miał wyrządzić, dawno wyrządził”.
Dodał również, że publikacja może „pogłębić negatywną opinię o państwie polskim” i zastanawiał się nad motywacją obecnych władz: „Jedynie się domyślam, że chce zrobić prezent najbardziej skrajnej części wyborców Prawa i Sprawiedliwości i swoich własnych”.
Do zapowiedzi odniósł się także w kontekście historycznym i przypomniał, że na publikację aneksu nie zdecydował się wcześniej Lech Kaczyński, mimo że to za jego kadencji ujawniono główny raport z weryfikacji WSI.
Sam raport, przygotowany przez komisję kierowaną przez Antoniego Macierewicza, został opublikowany w 2007 roku i dotyczył działalności służb funkcjonujących w latach 1991–2006. WSI zarzucano m.in. „tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji”, brak pełnej weryfikacji po okresie PRL czy udział w nieprawidłowościach gospodarczych.
Warto przypomnieć, że kwestie prawne związane z publikacją raportu były przedmiotem analiz Trybunału Konstytucyjnego, który uznał samą decyzję o jego ujawnieniu za legalną, wskazując jednak na naruszenia praw osób ujętych w dokumencie – m.in. brak możliwości odwołania czy dostępu do akt.
