Henry Nowak został śmiertelnie zaatakowany w grudniu 2025 roku w Southampton. Sprawa odbiła się szerokim echem zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce. Gdy w czwartek Sejm uczcił jego pamięć minutą ciszy z inicjatywy posła PiS Dariusza Mateckiego, wielu obserwatorów oczekiwało gestu jedności wobec tragedii młodego człowieka.

Tak się jednak nie stało. Nagrania z sali obrad pokazały, że część posłów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Polski 2050 i PSL nie wstała podczas upamiętnienia.

„Posłowie koalicji 13 grudnia nie chcieli wstać, gdy oddawano hołd zamordowanemu Henry'emu Nowakowi. Zdjęcie symbol” – czytamy na profilu Suwerennej Polski na serwisie X.

Jeszcze ostrzej sytuację ocenił były premier Leszek Miller. „Niestety, koalicja rządząca (KO, Lewica, Trzecia Droga – z Donaldem Tuskiem na czele) w większości pozostała na miejscach i nie dołączyła do minuty ciszy. Nie przeszkadza im zarzynanie Polaka na ulicy przez czarnego barbarzyńcę” – stwierdził polityk w mediach społecznościowych.

Krytycy zachowania parlamentarzystów podkreślają, że niezależnie od politycznych sporów i osoby wnioskodawcy minuta ciszy dotyczyła ofiary brutalnego zabójstwa. Ich zdaniem odmowa uczestnictwa w takim geście została odebrana przez wielu Polaków jako brak szacunku dla pamięci zamordowanego studenta oraz jego rodziny.

W mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze wskazujące, że parlamentarzyści powinni potrafić wznieść się ponad bieżący konflikt polityczny w sytuacji dotyczącej śmierci młodego obywatela.