W swoim tekście Złobina opisuje zmianę własnego nastawienia do Polski po latach rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Krytykuje spory wokół polityki historycznej, kwestie związane z upamiętnianiem Ukraińskiej Powstańczej Armii, protesty polskich rolników oraz narastające – jej zdaniem – nastroje antyukraińskie.
Największe emocje wywołał jednak fragment, w którym autorka napisała: „Moje emocjonalne nastawienie zmieniło się tak bardzo, że kiedy słyszę język polski, reaguję podobnie jak na rosyjski. Czuję niechęć i mam ochotę odejść jak najdalej”.
Słowa te wywołały falę komentarzy w mediach społecznościowych. Wielu internautów przypominało, że po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji Polska stała się głównym zapleczem logistycznym dla Ukrainy, przyjęła miliony uchodźców i przekazała znaczącą pomoc wojskową oraz humanitarną.
Do sprawy odniósł się także publicysta „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz. Na serwisie X zamieścił wyjątkowo ostry komentarz.
„Szanowna Pani filozofko! To m.in. przez takich ludzi jak Pani Polacy masowo dochodzą do wniosku, że, sorry za brutalną prawdę, taka sama z was swołocz jak i z ruskich, i najlepiej, żebyście się tam wytłukli nawzajem” – napisał Ziemkiewicz.
Publicysta od lat podkreśla, że pojednanie polsko-ukraińskie nie może opierać się na przemilczaniu kwestii historycznych, zwłaszcza zbrodni wołyńskiej. W licznych komentarzach wskazywał, że uczciwy dialog wymaga uznania faktów historycznych i szacunku dla ofiar.
Do tekstu Złobiny odnieśli się również inni komentatorzy życia publicznego. Poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo napisał, że słowa ukraińskiej autorki są przykładem niewdzięczności wobec kraju, który od 2022 roku udzielił Ukrainie ogromnego wsparcia.
Paradoksalnie sama Złobina kończy swój tekst stwierdzeniem, że Polska i Ukraina powinny pozostać partnerami, ponieważ alternatywą byłoby zwiększenie wpływów Rosji w regionie.
Jak można jednak zauważyć, takie komentarze jak jej nie uspokajają relacji polsko-ukraińskich. Może więc lepiej warto byłoby, żeby podobni autorce tych dziwacznych opinii inni komentatorzy zastosowali starą dobrą metodę i nabrali wody w usta, a kiedy przyjdzie im do głowy powiedzieć coś głupiego, to po prostu napiją się tej wody i może w międzyczasie przejdzie ich ochota do bezsensownych komentarzy?
Szanowna Pani filozofko! To m. in. przez takich ludzi jak Pani Polacy masowo dochodzą do wniosku, że, sorry za brutalną prawdę, taka sama z was swołocz jak i z ruskich, i najlepiej, żebyście się tam wytłukli nawzajem pic.twitter.com/7WhdE8fYO1
— Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) June 11, 2026
Ukraińska „filozofka” Tamara Złobina otwarcie przyznaje: słyszę polski i reaguję jak na rosyjski.
— Bartłomiej Pejo (@bartlomiejpejo) June 10, 2026
Klasyka wdzięczności za broń, miliardy i otwarte granice. Lewica będzie znowu pisać o „traumie”, a my wiemy, jak to wygląda naprawdę. pic.twitter.com/knnNCVsuAd
No coś takiego nie pomaga schłodzeniu temperatury sporu pic.twitter.com/9ZRxxWjSZ3
— Grzegorz Kuczynski (@KuczynskiG) June 11, 2026
Czy Panią Tamarę ktoś w Polsce trzyma na siłę? pic.twitter.com/sdd8qWNltM
— Marcin Możdżonek (@MarcinMozdzonek) June 11, 2026
