Jak podała agencja Reuters, powołując się na źródła branżowe, „Rosja szykuje się do wstrzymania 1 maja dostaw ropy naftowej z Kazachstanu do Niemiec przez rurociąg ‘Przyjaźń’”. Informacja ta wywołała natychmiastową reakcję niemieckiego resortu gospodarki, który potwierdził, że „strona niemiecka została poinformowana przez Rosnieft (…) o wstrzymaniu dostaw kazachskiej ropy od maja”, choć jednocześnie zaznaczono, że „nie otrzymano w tej sprawie potwierdzenia od rosyjskiego rządu”.

W obliczu potencjalnego kryzysu logistycznego Polska deklaruje gotowość do działania. Rzecznik PERN Paweł Łukaszewicz podkreślił, że krajowa infrastruktura może odegrać kluczową rolę w utrzymaniu ciągłości dostaw. „Gdyby nastąpiło wstrzymanie tłoczenia ropy naftowej rurociągiem ‘Przyjaźń’ do Niemiec (…) PERN jest w stanie pomóc tłoczeniami z gdańskiego Naftoportu” – zaznaczył.

Jednocześnie przedstawiciel spółki zwrócił uwagę na proceduralny aspekt planowania transportu surowca. „Na razie PERN nie otrzymał informacji o planowanych na maj tłoczeniach” – powiedział, dodając, że harmonogramy ustalane są z wyprzedzeniem i powinny być znane „do końca kwietnia lub na przełomie kwietnia i maja”.

Niemcy starają się tonować nastroje, zapewniając, że sytuacja pozostaje pod kontrolą. W komunikacie ministerstwa gospodarki podkreślono, że „mają zostać wykorzystane dostępne opcje, aby zapewnić bezpieczeństwo dostaw”, a ewentualne wstrzymanie przesyłu „nie zagraża ostatecznie bezpieczeństwu dostaw produktów naftowych w Niemczech”.

Z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odniósł się do sprawy z ostrożnością, stwierdzając: „Nie wiadomo mi o planach wstrzymania eksportu ropy. Spróbujemy to sprawdzić”.

Warto przypomnieć, że w 2025 roku Kazachstan dostarczał Niemcom rurociągiem „Przyjaźń” około 43 tys. baryłek ropy dziennie, co oznaczało znaczący wzrost rok do roku. Surowiec trafiał do Niemiec północną nitką magistrali biegnącej przez Polskę.