W czasie procesu przed sądem w Southampton wyszły na jaw nowe szczegóły na temat wstrząsającej śmierci 18-letniego Henry'ego Nowaka, polsko-brytyjskiego studenta pierwszego roku rachunkowości i finansów. Młody mężczyzna zginął w grudniu ubiegłego roku, pchnięty nożem w klatkę piersiową przez 23-latka, który – jak wynika z materiałów dowodowych – paradował z 21-centymetrowym ostrzem. Świadkowie wezwali na miejsce służby. Po przybyciu policji, napastnik oskarżył zakrwawionego i błagającego o ratunek Nowaka o rasizm. Wówczas, zamiast udzielić pomocy wykrwawiającemu się mężczyźnie, policjanci skuli go kajdankami.
Elon Musk zaapelował kilka dni temu, by przesyłać wszystkim znajomym nagranie, na którym zarejestrowano tragiczną interwencję brytyjskich funkcjonariuszy. Policjantom zarzucił „tchórzliwe kłanianie się w pas” przed mordercą 18-latka.
- „Tradycyjne media głównego nurtu, te same, które miliony razy pisały o George’u Floydzie, milczą jak grób na temat Nowaka”
- zauważył.
Do wpisu Muska odniósł się wczoraj premier Wielkiej Brytanii, który zarzucił miliarderowi ingerowanie w brytyjską politykę.
- „W Wielkiej Brytanii jesteśmy rozsądnymi, tolerancyjnymi ludźmi”
- mówił Keir Starmer.
Stwierdził, że wobec tak „strasznej sprawy, jak ta Nowaka, trzeba reagować spokojnie, tak jak zrobiła to jego rodzina”.
