Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czasie wczorajszego orędzia, że nie podpisze ustawy o SAFE, ponieważ „nigdy nie podpisze ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”. W odpowiedzi rząd Donalda Tuska przyjął dziś uchwałę, na mocy której chce zadłużyć Polskę, omijając prezydenckie weto.

- „Rada Ministrów przyjęła uchwałę, która dotyczy de facto obejścia prawa, bo tak to trzeba nazwać. Rada Ministrów chce uchwałą tym razem realizować program SAFE. To jest w mojej ocenie niedopuszczalne”

- powiedział po posiedzeniu rządu szef KPRP Zbigniew Bogucki, który wziął w tym posiedzeniu udział.

Wskazał, że „niewątpliwie ta uchwała zawiera normy o charakterze abstrakcyjnym i generalnym” oraz powiela błędy, jakie znalazły się w zawetowanej przez głowę państwa ustawie. Nie wykluczył skierowania uchwały do Trybunału Konstytucyjnego.

Szef Kancelarii Prezydenta zwrócił uwagę, że nie będąc w stanie „w procesie legislacyjnym prawidłowo przeprowadzić” ustawy o SAFE, teraz rząd Donalda Tuska „idzie o krok dalej i próbuje uchwałą”.

- „Rząd próbuje uchwałą zaciągnąć zobowiązanie na kolejne 45 lat”

- zauważył.

- „To jest około 185 mld złotych, które rząd bez procesu legislacyjnego, podpisu prezydenta, chce zaciągnąć na barki przyszłych pokoleń. Chce zaciągnąć spłatę kosztów, które stanowią drugie tyle, mówimy o kolejnych około 180 mld złotych. To są olbrzymie kwoty, konstytucja jasno mówi, że potrzebny jest szczególny tryb, kontrola parlamentarna, podpis prezydenta, zachowanie wszystkich norm i prawideł konstytucyjnych”

- wyjaśnił.

Zaapelował do rządzących o zajęcie się prezydenckim projektem, który umożliwi finansowanie armii z zasobów NBP.

- „Tam są zdecydowanie lepsze warunki. Dlaczego rząd tego nie chce robić? Nie wiem. Kiedy rząd dostaje gotową propozycję od prezydenta, by taniej uzyskać środki w tej samej wysokości na dozbrojenie polskiej armii, nie chce z tego korzystać, tylko z jakimś uporem próbuje przeforsowywać tę propozycję, którą uznaje za lepszą”

- podkreślił.

- „To kolejna próba w wykonaniu rządu Tuska obchodzenia demokratycznego procesu. Rząd i koalicja, która mieni się rządem demokratycznym, z demokracją niewiele ma wspólnego. Donaldowi Tuskowi demokracja przeszkadza w rządzeniu. Chciałby mieć władzę absolutną, chciałby dekretami i uchwałami, a nie ustawami rządzić. Na to nie ma zgody prezydenta

- dodał.