Prezydent Wołodymyr Zełenski nie pozostawił wątpliwości co do swojego stanowiska. „Jeśli każda gospodyni domowa na Ukrainie rzeczywiście potrafi produkować drony, to każda gospodyni domowa na Ukrainie może być prezesem Rheinmetall” – skomentował, odnosząc się do słów prezesa Armin Papperger.

Papperger stwierdził wcześniej, że nad ukraińskimi dronami pracują „ukraińskie gospodynie domowe”, które mają produkować części przy użyciu drukarek 3D w domowych warunkach. „To nie jest innowacja” – ocenił.

Wypowiedź ta została w Ukrainie odebrana jako lekceważąca i oderwana od realiów wojny. Dla wielu Ukraińców drony są symbolem nie tylko technologicznej pomysłowości, ale także determinacji w obronie kraju.

Sprawa szybko przeniosła się do sieci. Pod hashtagiem #MadeByHousewives pojawiła się fala komentarzy, memów i wpisów podkreślających skuteczność ukraińskich rozwiązań technologicznych oraz rolę społeczeństwa – w tym kobiet – w wysiłku wojennym.

Dla wielu użytkowników był to sposób na przekucie krytyki w formę ironicznej dumy.

W obliczu narastającej krytyki Rheinmetall wydał oświadczenie, w którym podkreślił „najwyższy szacunek dla ogromnych wysiłków narodu ukraińskiego w obronie własnej ojczyzny”. Firma zaznaczyła również, że „innowacyjna siła i duch walki narodu ukraińskiego są inspiracją”.

To wyraźna próba załagodzenia napięcia, zwłaszcza że koncern współpracuje z Ukrainą przy projektach zbrojeniowych.