– „Pierwsze skojarzenie, jakie mi się nasunęło, kiedy słuchałem niektórych tutaj mówców ze strony PiS-u czy Konfederacji, to było skojarzenie z tak popularnymi w waszym obozie politycznym freak fightami” – powiedział.

Nie poprzestał jednak na tej metaforze. – „Mam nieodparte wrażenie, że chcielibyście zamienić Sejm w taką wielką klatkę. Przypominacie taką klatkę pełną freaków” – mówił, zarzucając opozycji, że zamiast merytorycznej debaty proponuje polityczny spektakl oparty na emocjach i konfrontacji. W jego ocenie część wystąpień miała charakter „pseudosportowy”, a uzasadnienie dla wniosku o wotum nieufności określił jako wyjątkowo słabe.

Szczególnie ostro odniósł się do wystąpienia jednego z posłów PiS. – „Tak naprawdę tak słabego uzasadnienia dla wotum nieufności jeszcze w tej Izbie nie słyszałem. Chociaż o dużym ładunku dramatyzmu” – stwierdził Tusk. Dodał ironizując, że nie chce sobie wyobrażać „takiego spektaklu w klatce”, zestawiając nazwiska polityków różnych ugrupowań.

Wystąpienie Tuska można też odczytywać jako próbę ustawienia całej debaty w szerszym kontekście stylu uprawiania polityki. – „Politykę, życie publiczne zamieniacie w nieustanne okładanie się pięściami” – zarzucił opozycji.

Donald Tusk zapowiedział jednocześnie, że koalicja rządowa nie dopuści do odwołania Pauliny Hennig-Kloski. – „Będzie dalej zarządzała swoimi sprawami, niezależnie od waszych intryg i nieodpowiedzialnych ataków” – podkreślił.

Wniosek o wotum nieufności wobec minister klimatu poparło około 100 posłów PiS i Konfederacji. Głosowanie w tej sprawie ma rozstrzygnąć, czy polityczna ofensywa opozycji przyniesie realny skutek, czy pozostanie jedynie elementem ostrego parlamentarnego sporu.