Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji poinformowało o rozpoczęciu metodycznych uderzeń na cele w Kijowie, zalecając opuszczenie miasta przez cudzoziemców, w tym dyplomatów. Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wiewiór poinformował, że w reakcji na to oświadczenie do resortu wezwany został rosyjski ambasador.

- „Tak jak inne kraje wezwaliśmy - w naszym przypadku ambasadora Rosji w Polsce - i przekazaliśmy mu nasze stanowisko wobec tych gróźb, czy ostrzeżeń jak je Federacja Rosyjska nazywa”

- powiedział.

- „Nie może być na to naszej zgody. My bardzo jasno podkreślamy, że skoro Rosja, jak sama deklaruje, nie prowadzi wojny, tylko specjalną operację wojenną, to oznacza, że zasięg tych celów powinien był ograniczony do militarnych”

- dodał.

Przekazał, że przedstawiciel Rosji został wezwany „do natychmiastowego zaprzestania nieuzasadnionej i bezprawnej agresji oraz przestrzegania zobowiązań i traktatów międzynarodowych”.

- „My działamy razem z naszymi partnerami, którzy również wezwali odpowiedników w ambasadach czy przedstawicieli ambasad rosyjskich na ich terytoriach”

- zaznaczył.