Autor tekstu Philipp Fritz wskazuje, że w Warszawie rosną kolejne wieżowce, powstają nowe autostrady, trwa realizacja pierwszej elektrowni jądrowej, a w planach jest budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego. Polska administracja – jak zauważa gazeta – jest sprawnie zdigitalizowana, miasta odnowione, a rynek pracy dynamicznie się rozwija.

Szerokim echem odbiła się informacja, że według najnowszych danych makroekonomicznych Polska wyprzedziła Szwajcarię pod względem wielkości nominalnego PKB i znalazła się w gronie 20 największych gospodarek świata. W efekcie została zaproszona na spotkania formatu G20. To symboliczny moment, pokazujący zmianę układu sił w Europie Środkowej.

Jednocześnie niemiecka gazeta zwraca uwagę na poważne wyzwanie demograficzne. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że liczba ludności Polski spada nieprzerwanie od kilkunastu lat. Współczynnik dzietności w 2023 i 2024 roku należał do najniższych w Europie i oscylował wokół poziomu 1,1 dziecka na kobietę, co jest znacząco poniżej prostej zastępowalności pokoleń.

„Die Welt” podkreśla, że jeśli prognozy GUS się potwierdzą, do 2060 roku liczba mieszkańców Polski może spaść poniżej 30 milionów. Zdaniem autora może to ograniczyć ambicje Warszawy do odgrywania wiodącej roli w Unii Europejskiej.

Mimo wskazywanych zagrożeń demograficznych, niemiecki komentarz nie ukrywa, że obecna dynamika wzrostu Polski kontrastuje z problemami największych gospodarek strefy euro. To właśnie ten kontrast sprawia, że sukces Polski coraz częściej staje się tematem debat analitycznych, ale też wyraźnej zazdrości w zachodnich mediach.