Goszcząc na antenie Radia Maryja, prezes PiS potwierdził, że zapadła już decyzja w sprawie kandydata jego ugrupowania na premiera po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najpewniej w marcu nazwisko to zostanie ogłoszone publicznie.
Tymczasem portal Tysol.pl donosi, że Jarosław Kaczyński chce powtórzyć manewr z wyborów prezydenckich i postawić na polityka „wolnego od partyjnych obciążeń”, ale jednocześnie „sprawdzonego w boju”. Takim ma być szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
- „Wcześniej wojewoda zachodniopomorski i poseł, wydawać się ma prezesowi kandydatem skrojonym idealnie pod potrzeby nowej ery, która w PiS się właśnie zaczyna. Bogucki zaimponować miał czymś, czego wielu starym wyjadaczom brakuje: merytoryczną odwagą. To on stał się twarzą oporu przeciwko polityce rządu”
- pisze red. Andrzej Gajca.
Jak zauważa autor, minister Bogucki „jest kompetentny, doświadczony administracyjnie, a jednocześnie niekojarzony bezpośrednio z najbardziej kontrowersyjnymi decyzjami poprzednich rządów PiS, dla którego walka o centrum jest równie ważna jak obrona prawego skrzydła”.
- „Ponadto w zamyśle prezesa PiS to właśnie Bogucki ma być tym, który jest wstanie pogodzić frakcje. Jako polityk wywodzący się ze struktur, ale obecnie związany z Pałacem, stanowić ma naturalny pomost między różnymi ośrodkami władzy na prawicy”
- zauważa.
Wedle ustaleń Tysol.pl jednak sam minister Bogucki oraz prezydent Karol Nawrocki są sceptyczni co do ogłoszenia szefa KPRP kandydatem na premiera na dwa lata przed wyborami.
