Informacja o redukcji etatów została przekazana pracownikom w piątek rano. Kierownictwo CBS News nie ukrywało, że to trudna decyzja. W komunikacie podkreślono, że zwalniani dziennikarze i pracownicy mieli realny wkład w rozwój stacji. Jednocześnie zaznaczono, że zmiany są nieuniknione w obliczu dynamicznej transformacji rynku medialnego.

Za decyzją stoją przede wszystkim czynniki technologiczne i rosnąca konkurencja. Szefostwo stacji wskazuje, że tradycyjny model produkcji informacji przestaje być wystarczający. W jego miejsce pojawia się nacisk na unikalne treści, reportaże i materiały, których nie da się łatwo powielić.

Wyraźnie mówiła o tym redaktor naczelna CBS News Bari Weiss już kilka tygodni wcześniej. „Nie mogę stać tutaj i mówić wam, że w momencie niesamowitej transformacji nie będzie to oznaczało zmian w naszej kadrze” – przyznała. W innym fragmencie swojego wystąpienia zwróciła uwagę na problem powielania treści: „Jeśli to, co sprzedajemy, można uzyskać w pięciu innych miejscach (…) to prawdopodobnie nie jest coś, na czym powinniśmy się skupiać”.

Najbardziej dosadnie zabrzmiały jednak jej słowa ostrzegające przed stagnacją: „Jeśli będziemy się tego trzymać, mamy przechlapane”.

Zmiany w CBS News zbiegają się w czasie z przejęciem Warner Bros Discovery przez Paramount Skydance. Transakcja o wartości około 110 miliardów dolarów oznacza powstanie jednego z największych graczy medialnych na świecie. W portfolio nowego właściciela znajdą się m.in. CNN, MTV oraz polski TVN.

To właśnie ten kontekst budzi niepokój części środowiska dziennikarskiego w Polsce. Choć oficjalnie nie zapowiedziano zmian w TVN, w redakcji – jak donoszą media branżowe – pojawiają się obawy dotyczące przyszłego kierunku stacji. Jeden z pracowników, prosząc o anonimowość, przyznał: „Najbardziej trzęsą się dziennikarze zajmujący się polityką”.

W jego ocenie kluczowe znaczenie może mieć profil ideowy nowych właścicieli. „Nowy właściciel może postawić na zwrot i z tym są związane największe obawy” – dodał.