Do zdarzenia doszło we wschodniej części kraju. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się nagrania przedstawiające płonące szczątki samolotu, rozrzucone na dużym obszarze. Obrazy te pokazują skalę tragedii i zniszczeń, jakie powstały w wyniku katastrofy.

Informacje o zdarzeniu potwierdził minister obrony Kolumbii Pedro Sánchez. „Na miejscu zdarzenia pojawiły się już jednostki wojskowe. Jednak liczba ofiar i przyczyny wypadku nie zostały jeszcze dokładnie ustalone” – przekazał w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Według doniesień lokalnych mediów, na pokładzie znajdowali się żołnierze kolumbijskich sił powietrznych. Na razie brak oficjalnych informacji dotyczących liczby ofiar oraz ewentualnych ocalałych.

Służby ratunkowe i wojskowe prowadzą intensywne działania na miejscu katastrofy. Region Putumayo, położony w pobliżu granicy z Peru i Ekwadorem, charakteryzuje się trudnym, często niedostępnym terenem, co może utrudniać akcję ratunkową i dochodzenie.

Władze zapowiadają szczegółowe śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny tragedii. Na tym etapie nie wyklucza się żadnego scenariusza – od awarii technicznej po czynniki związane z warunkami atmosferycznymi.