Roboty zostały zaprojektowane przez amerykański startup Foundation z Kalifornii, tworzony przez inżynierów związanych wcześniej z firmami Tesla, Boston Dynamics oraz SpaceX. Twórcy projektu nie ukrywają ambitnych planów – zakładają, że już w najbliższych latach będą w stanie produkować nawet do 10 tysięcy takich jednostek rocznie.
Phantom MK-1 ma około 175 centymetrów wzrostu i waży nieco ponad 80 kilogramów. Konstrukcja wykonana z wytrzymałej stali kryje za przyciemnionym wizjerem zestaw kamer wysokiej rozdzielczości. Maszyna porusza się dzięki elektrycznym siłownikom cykloidalnym, które pozwalają na płynny i stosunkowo cichy ruch. Robot może przenosić do 20 kilogramów dodatkowego uzbrojenia lub wyposażenia, a także obsługiwać różne typy broni strzeleckiej.
Według twórców systemu humanoidalny robot może być wykorzystywany w działaniach zwiadowczych i szturmowych, a także do przeszukiwania bunkrów czy umocnień przeciwnika – szczególnie tam, gdzie wysłanie ludzi byłoby zbyt ryzykowne. Phantom nie działa jednak całkowicie autonomicznie. Maszyna jest sterowana przez operatora za pomocą gogli wirtualnej rzeczywistości, co pozwala na bezpieczne prowadzenie działań z dużej odległości.
Mike LeBlanc, współzałożyciel firmy Foundation i weteran amerykańskiej piechoty morskiej, uważa, że w przyszłości takie rozwiązania mogą ograniczyć liczbę ofiar wśród żołnierzy. Jak podkreśla, roboty nie odczuwają zmęczenia ani strachu, mogą działać w warunkach skażenia chemicznego czy radiacyjnego i wykonywać zadania niemożliwe dla człowieka.
