O tym, że to ona stanie na czele delegacji, ukraińska premier poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych.
- „Poprowadzę ukraińską delegację i ogólnie naszą pracę na URC-2026 w Gdańsku”
- oświadczyła.
Przekazała, że przybędzie do Gdańska wraz z przedstawicielami ukraińskiego biznesu, szefami spółek państwowych, przedstawicielami społeczności z całego kraju oraz urzędnikami i parlamentarzystami. Zaznaczyła, że cel, jaki stawia sobie delegacja w związku z czwartkowym wydarzeniem, to „dojść do konkretnych porozumień, które będą prowadzić do zdolności obronnej i stabilności Ukrainy oraz poszerzyć współpracę gospodarczą z partnerami”.
- „Z niecierpliwością czekamy na podpisanie wielu ważnych umów z partnerami międzynarodowymi, w szczególności na temat wzmocnienia naszych zdolności energetycznych”
- napisała.
Zapewniła też, że jej kraj dąży do „konstruktywnego i korzystnego dla obu stron partnerstwa w interesie wspólnego europejskiego bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego i długofalowego dobrobytu”, a Ukraina szanuje partnerów „i na zasadzie wzajemnego szacunku buduje współpracę”.
Przydacz: Tusk upokorzony
Wcześniej zapowiadano obecność prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Do sprawy odniósł się szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowe Marcin Przydacz, w ocenie którego ukraiński przywódca „wystawia tym samym premiera Tuska na pośmiewisko”. W przekonaniu prezydenckiego ministra, Donald Tusk został „upokorzony na arenie międzynarodowej”.
Zaproszenia na Konferencję do Gdańska były wspólnie podpisane przez premiera Tuska i prezydenta Zelenskiego.
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) June 23, 2026
Obaj mieli więc być gospodarzami i przyjmować gości. Prezydent Ukrainy, mimo zaproszenia już gości, rezygnuje z udziału i wystawia tym samym premiera Tuska na…
Bogucki: Nie potrafią prowadzić tych spraw
Jeszcze przed ogłoszeniem oficjalnej decyzji ws. ukraińskiej delegacji głos zabrał szef Kancelarii Premiera Zbigniew Bogucki, który był pytany o najbardziej prawdopodobną narrację obozu władzy, który najpewniej będzie chciał obarczyć odpowiedzialnością za nieobecność Zełenskiego niezaproszonego nawet na konferencję prezydenta Karola Nawrockiego.
- „To jest ucieczka do przodu, ucieczka przed odpowiedzialnością. Wtedy kiedy przywódcy zachodni rozmawiali o planach odbudowy Ukrainy, tam Donalda Tuska, ministra Sikorskiego nie było. Niech nie usprawiedliwiają się tym, że jest to reakcja na odebranie orderu”
- powiedział na antenie RMF FM.
Ocenił, że Donald Tusk i jego ekipa „nie potrafią prowadzić tych spraw”.
