Polityk odniósł się do wywiadu, którego szefowa resortu udzieliła w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. Już na początku swojego komentarza nie krył emocji. „Dawno nie widziałem tak kuriozalnego wywiadu jakiegoś polskiego ministra” – stwierdził.
Jednym z głównych punktów sporu jest sposób finansowania przyszłych dopłat do emerytur artystów. Marta Cienkowska przekonywała, że środki nie będą pochodziły z nowych składek. Mentzen odpowiedział, że pieniądze budżetowe nie pojawiają się same. „A skąd pieniądze są w budżecie? Z podatków są w budżecie, z długu, który potem będziemy spłacać z własnych podatków” – argumentował.
Szczególnie ostro skrytykował przywoływane przez minister dane dotyczące znaczenia sektora kultury dla polskiej gospodarki. Cienkowska wskazywała, że kultura i sektory kreatywne odpowiadają za około 3,5 proc. polskiego PKB. Lider Konfederacji nazwał takie wyliczenia „manipulacją” i „absurdem”, wskazując, że do statystyk wliczono również branże wykraczające poza tradycyjnie rozumianą działalność artystyczną. „Każdy artysta każdego roku musiałby wytwarzać 2 300 000 zł PKB. Absurd” – mówił.
Najmocniejsze słowa padły jednak w kontekście zatrudniania artystów na umowach o dzieło. Mentzen przekonywał, że skoro państwo samo korzysta z takich form współpracy, nie powinno później krytykować przedsiębiorców za podobne działania. „To pani Cienkowska jest Januszem biznesu, największym w Polsce, który systemowo zatrudnia ludzi na umowie o dzieło i nie płaci za nich składek” – stwierdził.
Polityk podważył również argument, że bez państwowego wsparcia polska kultura nie mogłaby się rozwijać. Przypomniał, że wielu najwybitniejszych twórców polskiej historii działało w czasach zaborów. Wymienił m.in. Henryka Sienkiewicza, Adama Mickiewicza, Jana Matejkę, Stanisława Moniuszkę, Władysława Reymonta, Marię Konopnicką, Bolesława Prusa i Stefana Żeromskiego. Jego zdaniem ich dorobek pokazuje, że wielka kultura może powstawać również bez rozbudowanych systemów państwowego wsparcia.
W obronę lider Konfederacji wziął także popularnego artystę Skolima, którego wypowiedzi krytykowała minister kultury. „Facet jest pracowity, bo gra 500 koncertów rocznie” – podkreślał Mentzen, wskazując, że sukces rynkowy nie powinien być traktowany jako argument przeciwko twórcom utrzymującym się bez pomocy państwa.
Na zakończenie polityk wrócił do działalności prowadzonej wcześniej przez Martę Cienkowską, w tym organizacji spacerów dendrologicznych. Z ironią komentował wysokość środków publicznych przeznaczonych na tego rodzaju projekty. Cały wywód zakończył jednoznaczną oceną. „Cienkowska jest absolutnie odklejona” – podsumował.
