Najbardziej zagrożone są obszary północno-wschodniej i wschodniej Polski. Alerty dotyczą części województw: lubelskiego, mazowieckiego, podlaskiego oraz warmińsko-mazurskiego.

„Burzom będą towarzyszyć silne opady deszczu do 20 mm, punktowo do 30 mm oraz porywy wiatru do 60 km/h” – poinformował IMGW. Synoptycy ostrzegają również przed możliwością wystąpienia gradu.

Według prognoz najintensywniejsze opady mogą pojawić się od Warmii i Mazur po południowe Podlasie i północną Lubelszczyznę. Tam burze mają przemieszczać się wolniej, co zwiększa ryzyko lokalnych podtopień.

Mimo zagrożenia burzami temperatury w całym kraju będą wysokie. W większości regionów termometry pokażą ponad 20 stopni Celsjusza, a najcieplej będzie na południowym wschodzie, gdzie prognozowane są nawet 23 stopnie.

Nieco chłodniej pozostanie jedynie nad morzem oraz w rejonach podgórskich, jednak również tam temperatury mają osiągać około 15–17 stopni.

Meteorolodzy podkreślają, że obecny układ pogodowy jest typowy dla okresu przejściowego pomiędzy chłodniejszą wiosną a początkiem letnich upałów. Coraz cieplejsze masy powietrza sprzyjają rozwojowi gwałtownych zjawisk atmosferycznych.

Synoptycy przewidują, że w kolejnych dniach temperatury będą nadal rosły. Niewykluczone, że już w weekend na zachodzie Polski pojawi się pierwszy w tym roku upał.

Warto pamiętać, aby podczas burz unikać otwartych przestrzeni, parkowania pod drzewami oraz śledzić na bieżąco komunikaty pogodowe i ostrzeżenia służb meteorologicznych.