O sprawie informuje "Puls Biznesu". Komisja Europejska tłumaczy tę zmianę niestabilnymi warunkami rynkowymi, które dotykają wszystkich emitentów. Oprocentowanie pożyczki w ramach SAFE jest bowiem bezpośrednio powiązane z tym, ile sama KE płaci za pozyskanie pieniędzy na rynku. Im drożej Komisja emituje euroobligacje i bony, tym wyższe odsetki płacą kraje korzystające z programu.
Co więcej, wszystko wskazuje na to, że jesienią stawki mogą być jeszcze wyższe. Kolejny raport KE pojawi się za około sześć miesięcy i jeśli rentowności kolejnych emisji obligacji będą rosnąć, finalne oprocentowanie może przekroczyć 3,32 proc. Na razie trwa wyścig z czasem — polska strona chce zawrzeć 40 kontraktów z krajowymi firmami zbrojeniowymi jeszcze przed końcem maja. Wynika to z faktu, że do tego terminu Polska jest zwolniona z obowiązku wspólnego zamawiania z innym państwem członkowskim UE. Pomimo rosnących kosztów eksperci zaznaczają, że program SAFE i tak pozostaje korzystniejszy finansowo niż samodzielne zadłużanie się Polski na rynku długu.
