Do makabrycznego odkrycia na prywatnej posesji doszło w ub. tygodniu. Podczas budowy domów jednorodzinnych operator koparki natrafił na szczątki ludzkich płodów. Zarzuty w tej sprawie usłyszała 57-letnia lekarka, była właścicielka posesji. Kobieta odpowie m.in. za zbezczeszczenie zwłok. W czasie wyjaśnień przyznała, że zakopała ujawnione płody oraz odpady medyczne na działce. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niej środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Grozi jej nawet 12 lat więzienia. Dotychczas nie pojawiły się żadne dowody mogące wskazywać na dokonywanie przez nią nielegalnych aborcji.
Dziś policja poinformowała o zakończeniu działań na posesji, w których brało udział łącznie kilkuset funkcjonariuszy.
- „Każda partia gleby musiała być dokładnie sprawdzona i przesiana, tak, aby nie dopuścić do przeoczenia czy zniszczenia śladów”
- wyjaśniono w komunikacie Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
W akcji wykorzystano przewodników z psami oraz georadar.
Policjanci zakończyli prowadzone w Lutoryżu czynności procesowe. Od środy, na miejscu ujawnienia m. in. odpadów medycznych, pracowało łącznie kilkuset rzeszowskich policjantów. W pracy wspomagali nas przewodnicy z psami z rzeszowskiego Związku Kynologicznego. Teren posesji… pic.twitter.com/zQJ66CSdvt
— Podkarpacka Policja (@Rz_Policja) June 15, 2026
