Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował wczoraj o pracach nad nową strategią nuklearną, do których zaprosił kilka państw, w tym m.in. Polskę.

- „Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego. Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować”

- napisał na X.com premier Donald Tusk.

Czy Francja może zapewnić Polsce parasol nuklearny, alternatywny dla amerykańskiego? Do sprawy odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych doradca prezydenta Jacek Saryusz-Wolski.

- „Wiara w fikcję, jaką byłoby ew. tzw. rozciągnięcie francuskiego parasola nuklearnego na kraje UE, w sytuacji kiedy zgodnie z francuską doktryną nuklearną decyzja o użyciu i naciśnięcie na nuklearny przycisk jest niezbywalną prerogatywą prezydenta Francji, co Francja zresztą podkreśla, jest czystą ILUZJĄ”

- przestrzega.

- „Stwarza to FAŁSZYWE POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA, którego faktycznie nie ma, tak jak nie ma efektu odstraszania względem Rosji.”

- dodaje.

Zwraca przy tym uwagę, że „francuska doktryna nuklearna jest sprzeczna z doktryną nuklearną NATO”.