Licząca 1,5 tys. osób, chrześcijańska społeczność At-Tajjiba jest celem brutalnych działań Izraelczyków od października 2023 roku, kiedy wybuchła wojna przeciwko Hamasowi. O pomoc dla mieszkańców do społeczności międzynarodowej apeluje proboszcz tamtejszej parafii ks. Bashar Fawadleh.
Jak relacjonuje duchowny, w lipcu ub. roku izraelscy osadnicy podpalili cmentarz znajdujący się koło kościoła św. Jerzego. To jeden z najstarszych chrześcijańskich kościołów w Palestynie. Na ścianach i murach wypisano też groźby.
- „Pędzą swoje krowy – mówi proboszcz – by wyjadały owoce z naszych drzew. Gdy chcemy zbierać oliwki strzelają. Podpalają nasze samochody. 19 marca wdarli się do naszej cementowni, odprawiali talmudyczne rytuały religijne i modlili się. Na jednym z magazynów wywiesili izraelską flagę”
- opowiada ks. Fawadleh.
Duchowny nie ma wątpliwości, że w ten sposób Izraelczycy chcą zmusić chrześcijan do opuszczenia swoich domów, aby przejąć kontrolę pomiędzy wschodnią Jerozolimą a Doliną Jordanu. Poza opisanymi przez kapłana atakami, chrześcijan spotykają również inne represje. Po ataku Hamasu z 2023 roku pracujący w Jerozolimie Palestyńczycy nie otrzymują przepustek, wskutek czego kilkuset chrześcijan z Tajjiby straciło pracę. Na razie większość mieszkańców nie ulega presji, ale 15 rodzin zdecydowało się w tym roku opuścić swoje domy i wyjechać z Izraela.
- „Jesteśmy palestyńskimi cywilami. Chcemy żyć w pokoju. Chcemy sprawiedliwości. Chcemy, by przedstawiciele społeczności międzynarodowej przybyli do nas, zapoznali się z sytuacją, położyli kres atakom osadników i pozwolili nam żyć w pokoju i poczucie bezpieczeństwa”
- apeluje ks. Bashar Fawadleh.
