Ekumeniczny bilans pontyfikatu
Podsumowując pod względem ekumenicznym pierwszy rok pontyfikatu nowego Papieża kard. Koch wskazał na dążenie do odzyskania jedności w wierze: „w wierze apostolskiej przekazywanej każdemu nowemu członkowi Ciała Chrystusa". Jego zdaniem dla Leona XIV jest to aspekt kluczowy. Wskazuje na to już samo biskupie zawołanie Papieża, w którym przypomina on, że tylko w Jezusie stanowimy jedność, jak i udział Ojca Świętego w obchodach 1700. rocznicy Soboru Nicejskiego, skoncentrowanych na chrystologicznym wyznaniu wiary.
Kard. Koch podkreśla konieczność dążenia do przezwyciężenia podziałów w samej wierze. „Jeśli istnieją podziały między nami, jakże moglibyśmy pomoc temu światu, w którym trwają konflikty i wojny? To nie jest jedynie kwestia dyplomacji czy kompromisu, to kwestia wiary" – podkreśla prefekt Dykasterii ds. Popierania Jedności Chrześcijan.
Z anglikanami droga do jedności coraz trudniejsza
Przyznaje zarazem, że w ostatnim czasie relacje ekumeniczne napotykają na nowe problemy. W dialogu z anglikanami stoją na przeszkodzie takie kwestie jak błogosławienie związków jednopłciowych i wyświęcanie kobiet, zwłaszcza teraz, gdy kobieta po raz pierwszy została prymasem Wspólnoty Anglikańskiej. „Jedność Kościoła zakłada, jako warunek wstępny, wzajemne uznanie posług. Nie można jednak wymagać od Kościoła katolickiego uznania święceń, które uważa on za teologicznie niemożliwe" – mówi szwajcarski kardynał, podkreślając, że w wypadku anglikanów „droga do jedności staje się coraz trudniejsza".
Z prawosławiem nie ma już dialogu dwustronnego
Kard. Koch zauważa, że trudniejszy jest również dialog z prawosławiem. Wynika to z faktu, że świat prawosławny jest dziś głęboko podzielony. Patriarchat moskiewski zerwał stosunki z patriarchatem konstantynopolskim po uznaniu przez patriarchę Bartłomieja autokefalicznego Kościoła na Ukrainie. Na skutek tych podziałów dialog Kościoła katolickiego z prawosławiem nie ma już charakteru dwustronnego, ale wielostronny, ponieważ przedstawiciele Moskwy nie uczestniczą już w pracach międzynarodowej komisji teologicznej.
Mesjasz nie usprawiedliwia wojny
Prefekt watykańskiej dykasterii radykalnie sprzeciwia się też instrumentalnemu wykorzystaniu religii do uzasadniania wojny zarówno przez patriarchę Cyryla, jak i mesjanistyczne nurty protestanckie. Odwoływanie się do argumentów religijnych świadczy jego zdaniem o fałszywym rozumieniu wiary. „Mesjasz nie usprawiedliwia wojny, wzywa do poszukiwania pokoju" – dodaje szwajcarski kardynał.
