W Stanach Zjednoczonych została jego żona oraz dwoje dorosłych dzieci. Kontakt z rodziną utrzymuje obecnie przez internet. Jak podkreśla, przez lata pracował, płacił podatki i nie miał konfliktów z prawem.

– „Popierałem go, podobał mi się jego program gospodarczy. Teraz wiem, że byłem głupi. Obietnice Trumpa, że będzie wyrzucał ze Stanów tylko przestępców, to były bajki. Sam nigdy przez 26 lat życia w USA nawet mandatu nie dostałem. Wszystkie podatki płaciłem na czas. Mimo to ‘imigracyjni’ zawinęli mnie przed sklepem” – relacjonuje Pan Stanisław w rozmowie z Onetem.

Zgodnie z amerykańskim prawem przebywanie w USA bez ważnego statusu imigracyjnego może skutkować zatrzymaniem i deportacją, niezależnie od tego, czy dana osoba była karana. ICE prowadzi działania wobec osób naruszających przepisy imigracyjne, a decyzje o wydaleniu zapadają w trybie administracyjnym.