Sprawa dotyczy kontraktów o łącznej wartości około 5,7 miliarda euro. Finansowanie ma pochodzić z programu SAFE, czyli unijnego mechanizmu wspierającego inwestycje obronne państw członkowskich.

Według informacji portalu DeFapt.ro niemiecki koncern miał próbować zmniejszyć zakres lokalnej produkcji w Rumunii mimo wcześniejszych ustaleń przewidujących szeroki udział tamtejszych zakładów przemysłowych.

Kluczowe znaczenie mają kontrakty dotyczące bojowych wozów piechoty Lynx, okrętów patrolowych oraz specjalistycznych jednostek dla nurków wojskowych. Rumunia oczekiwała, że znacząca część produkcji będzie realizowana między innymi w zakładach Automecanica Mediaș.

Według źródeł cytowanych przez rumuńskie media wcześniej mówiono o co najmniej 40-procentowym poziomie lokalizacji produkcji na miejscu. Teraz – jak twierdzą przedstawiciele rumuńskiej administracji – Rheinmetall miał wykorzystać presję czasu i groźbę utraty finansowania do wymuszenia nowych warunków.

W Bukareszcie coraz częściej padają oskarżenia o próbę szantażu ekonomicznego. Rumuńskie Ministerstwo Obrony wydało stanowczy komunikat, podkreślając, że nie zaakceptuje umów niekorzystnych dla państwa i sprzecznych z zasadą racjonalnego wydawania publicznych środków.

To nie pierwszy spór dotyczący tych kontraktów. Według mediów wcześniej niemieckiemu producentowi udało się już wynegocjować podwyżki cen sprzętu finansowanego z programu SAFE. Wartość kontraktu na wozy Lynx miała wzrosnąć z 2,98 miliarda do 3,337 miliarda euro. Koszt dwóch okrętów patrolowych zwiększono z 700 do 836 milionów euro, natomiast wartość kontraktu dotyczącego jednostek dla nurków wzrosła z 57 do 84 milionów euro.

Minister obrony Radu Miruță publicznie krytykował producentów uzbrojenia za próby wykorzystywania presji czasowej. Według niego część firm miała domagać się cen wyższych nawet o jedną trzecią w stosunku do wcześniejszych ustaleń.

Stawką pozostają ogromne środki przeznaczone na modernizację armii. Rumunia planuje pożyczyć z programu SAFE około 16,7 miliarda euro na inwestycje obronne i zakupy uzbrojenia. Termin podpisania kontraktów upływa 31 maja 2026 roku, co dodatkowo zwiększa napięcie wokół negocjacji.

Cała sprawa wywołuje również szerszą debatę o relacjach między państwami Europy Środkowo-Wschodniej a największymi zachodnimi koncernami zbrojeniowymi oraz o realnym zakresie transferu technologii i lokalizacji produkcji w ramach europejskich programów obronnych.