Kilka dni temu na lotnisku w Wielkiej Brytanii zatrzymany na kilka godzin został poseł Konfederacji Sławomir Mentzen, który poleciał z rodziną na weekend do Londynu. Służby interweniowały w związku ze zgłoszeniem organizacji, wedle której polski poseł mógł planować publiczne wystąpienie w Londynie. W tej sprawie interwencję podjęło MSZ.
- „Bardzo dziękuję szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i Pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji”
- podkreślił Mentzen.
Wczoraj do Wielkiej Brytanii nie wpuszczono europosła PiS Dominika Tarczyńskiego, który miał wygłosić przemówienie na marszu „Unite the Kingdom, Unite the West”. Jak w tym wypadku wygląda reakcja polskiego MSZ?
- „To władze brytyjskie uznały pana europosła za zagrożenie dla porządku publicznego”
- powiedział minister Radosław Sikorski na konferencji prasowej.
- „Ja bym mu radził po prostu stonować swoje wypowiedzi publiczne, może mniej radykalizmu, a może strona brytyjska po prostu nie wierzy w skuteczność jego egzorcyzmów”
- dodał polityk.
Szef polskiego MSZ poparł decyzję rządu brytyjskiego o niewpuszczeniu polskiego europosła @D_Tarczynski. pic.twitter.com/xVxQRI3zcH
— Zygfryd Czaban (@CDzwoni) May 13, 2026
W ten sposób szef MSZ, który właśnie promuje swoją książkę napisaną wspólnie z o. Wojciechem Giertychem OP, zadrwił z okresu, w którym Dominik Tarczyński był animatorem katolickiej wspólnoty w londyńskiej katedrze Westminster i asystentem jednego z brytyjskich egzorcystów.
