Wśród protestujących dominowały transparenty z hasłami sprzeciwu wobec nowych regulacji oraz symboliczna trumna z napisami „Sent – ciężar nie do udźwignięcia” i „Koniec handlu obwoźnego”. Uczestnicy manifestacji przekonywali, że nowe przepisy mogą uderzyć przede wszystkim w drobnych handlowców prowadzących rodzinne biznesy na targowiskach.
Od marca 2026 roku przewóz tekstyliów i obuwia został objęty monitoringiem w ramach systemu SENT, czyli Systemu Elektronicznego Nadzoru Transportu. Regulacje nakładają na przedsiębiorców obowiązek zgłaszania przewozów oraz przewidują wysokie kary za błędy formalne. System dotychczas kojarzony był głównie z kontrolą transportu paliw oraz tzw. towarów wrażliwych.
Zmiany objęły transport odzieży przekraczający 10 kilogramów oraz przewóz więcej niż 20 par obuwia. Po protestach rząd wprowadził częściowe wyłączenia dla mniejszych transportów związanych z handlem targowym, jednak przedsiębiorcy twierdzą, że problem nadal pozostaje nierozwiązany.
Prawnik Piotr Leonarski ocenił, że rozszerzenie systemu SENT na handel odzieżą jest przykładem nadmiernej regulacji. „SENT to jest w sumie podręcznikowy przykład ewolucji regulacji. Zaczęło się od tego, że KAS śledzi w czasie rzeczywistym ciężarówki z paliwem. Pomysł nie jest głupi, bardzo pomógł w walce z nielegalnym obrotem paliwami. Przy cysternach z paliwami to brzmi rozsądnie. Ale ktoś wpadł na pomysł, że skoro to działa, to dlaczego nie wykorzystać szerzej. No i w końcu wymyślił, że system stosowany dla cystern z paliwami będzie równie sensowny dla obrotu kapciami” – stwierdził.
Do protestujących zwrócił się również poseł Michał Kowalski. „Nie pozwolimy zamknąć targowisk, aby administracja rządu Donalda Tuska was ścigała, żeby kazała wam ważyć to, co wozicie. To wasze rodzinne przedsiębiorstwa, jesteśmy sercem z wami” – mówił podczas pikiety pod Sejmem.
Głos zabrała także przedstawicielka branży Aleksandra Uznańska. „Jest mi żal, że przez miesiąc musieliśmy każdego dnia walczyć, że ministerstwo finansów traktuje nas jak złodziei” – powiedziała uczestnikom protestu.
Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak ostrzegł z kolei, że rząd stoi przed poważnym wyborem. „Albo wycofanie się z części absurdalnych regulacji, albo likwidacja targowisk” – ocenił.
SENT to jest w sumie podręcznikowy przykład ewolucji regulacji. Zaczęło się od tego, że KAS śledzi w czasie rzeczywistym ciężarówki z paliwem. Pomysł nie jest głupi, bardzo pomógł w walce z nielegalnym obrotem paliwami. Przy cysternach z paliwami to brzmi rozsądnie. Ale ktoś… https://t.co/nFZprY7E9h
— Piotr Leonarski (@PMLeonarski) May 13, 2026
Mam dwie widowiskowe katastrofy prawne w Polsce - wprowadzone przez ludzi bez elementarnej wyobraźni i jakiegokolwiek doświadczenia w obrocie gospodarczym. Pierwsze to system kaucyjny, drugi do SENT.
— Cezary Kaźmierczak (@C_Kazmierczak) May 13, 2026
W przypadku SENT rząd @donaldtusk @KosiniakKamysz @Kpelczynska @wlodekczarzasty…
