Prezydent Nawrocki podczas otwarcia szczytu państw Bukaresztańskiej Dziewiątki w Bukareszcie wygłosił jedno z najmocniejszych wystąpień dotyczących bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO od początku swojej prezydentury. Polski przywódca apelował do sojuszników o dalsze wzmacnianie zdolności obronnych, utrzymanie jedności transatlantyckiej oraz konsekwentne wsparcie dla Ukrainy walczącej z rosyjską agresją.

Polski prezydent współotworzył Szczyt B9 wraz z prezydentem Rumunii Nicușorem Danem. W wydarzeniu uczestniczyli również przedstawiciele państw nordyckich, sekretarz generalny NATO Mark Rutte oraz delegaci administracji amerykańskiej. Już na początku swojego przemówienia Karol Nawrocki przypomniał, że Polska i Rumunia przed ponad dekadą ostrzegały przed odradzaniem się rosyjskiej polityki imperialnej.

„Jedenaście lat temu, tworząc format Bukaresztańskiej Dziewiątki, ostrzegaliśmy, że myśl imperialna wróciła do Europy” – powiedział prezydent. Jak podkreślił, wydarzenia ostatnich lat potwierdziły tamte obawy. „Agresja Rosji przeciwko Ukrainie nie jest konfliktem odizolowanym. To bezpośrednie wyzwanie dla całego euroatlantyckiego porządku bezpieczeństwa” – zaznaczył.

Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że Kreml konsekwentnie dąży do odbudowy stref wpływów oraz osłabienia zachodnich struktur bezpieczeństwa. „Kreml dąży do przywrócenia stref wpływów, osłabienia spójności NATO i podważenia suwerenności demokratycznych narodów w naszym regionie” – ostrzegł. W jego ocenie właśnie dlatego format B9 ma obecnie „większe znaczenie niż kiedykolwiek wcześniej”.

Dużą część przemówienia polski prezydent poświęcił kwestii jedności NATO oraz współpracy z państwami nordyckimi. Witając przedstawicieli Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii i Szwecji podkreślił, że ich obecność wzmacnia architekturę bezpieczeństwa północnej Europy. „Wspólnie budujemy ciągłą strefę sojuszniczego odstraszania rozciągającą się od Arktyki po Morze Czarne. Ta jedność jest naszą największą siłą” – stwierdził.

Prezydent wielokrotnie podkreślał znaczenie więzi transatlantyckiej oraz obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych na wschodniej flance NATO. „Bezpieczeństwo Europy pozostaje nierozerwalnie związane z siłą więzi transatlantyckiej” – zaznaczył. Dodał przy tym, że trwała obecność sił amerykańskich oraz innych sojuszników w regionie jest warunkiem skutecznego odstraszania Rosji.

W kontekście wydatków obronnych Karol Nawrocki wskazał Polskę jako przykład państwa, które traktuje zagrożenia bezpieczeństwa priorytetowo. „Wiarygodne odstraszanie wymaga wiarygodnych inwestycji” – podkreślił, przypominając, że Warszawa przeznacza na obronność niemal 5 proc. PKB, co należy do najwyższych poziomów w całym NATO.

Prezydent odniósł się również bezpośrednio do sytuacji na Ukrainie i roli Białorusi. „Nie powinno być wątpliwości co do tego, kto rozpętał tę brutalną wojnę” – powiedział. Dodał, że Mińsk nadal aktywnie wspiera rosyjski wysiłek wojenny oraz umożliwia prowadzenie „wrogich działań hybrydowych przeciwko sojusznikom i partnerom NATO”.

W swoim wystąpieniu apelował także do uczestników lipcowego szczytu NATO w Ankarze o wysłanie wyraźnego sygnału jedności. „NATO jest zjednoczone, NATO jest gotowe i NATO będzie bronić każdego centymetra sojuszniczego terytorium” – oświadczył. Według Nawrockiego Sojusz musi pokazać nie tylko polityczną wolę działania, ale także realne zdolności wojskowe do odstraszania agresji.

Na zakończenie przemówienia polski prezydent podkreślił, że same deklaracje polityczne nie wystarczą do zapewnienia bezpieczeństwa Europie. „Bezpieczeństwo Europy nie zostanie zagwarantowane samymi deklaracjami. Zostanie ono zagwarantowane przez siłę, przygotowanie, solidarność i determinację. Polska pozostaje oddana wszystkim czterem” – zakończył.

Bukaresztańska Dziewiątka zrzesza państwa wschodniej flanki NATO: Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię, Czechy, Słowację, Węgry, Rumunię oraz Bułgarię. Format powstał jako platforma koordynacji działań państw najbardziej narażonych na zagrożenia ze strony Rosji.