Szwedzi wykreowali dwie dobre okazje, ale zdobyli trzy bramki. Podopieczni Jana Urbana okazji kreowali wiele, ale bramkarza gospodarzy udało się im pokonać zaledwie dwa razy.
Spotkanie otworzył Anthony Elanga, strzelając gola w 19. minucie. W 33. minucie w fenomenalny sposób wyrównał Nicola Zalewski. Do szatni Biało-Czerwoni schodzili jednak w gorszej pozycji, bo jeszcze w 44. minucie na 2:1 strzelił Gustaf Lagerbielke. To również udało się nadrobić. W 55. minucie do siatki trafił Karol Świderski. Polacy mieli jeszcze wiele dobrych akcji, ale żadnej nie udało się wykorzystać. Fatalny błąd Kamila Grabary sprawił natomiast, że w 88. minucie zwycięskiego gola zdobył Viktor Gyökeres.
