„Z radością przyjmuję ogłoszenie Donalda Trumpa o wysłaniu większej ilości żołnierzy do Polski. Eksperci wojskowi pracują obecnie nad szczegółami” – powiedział Rutte.
Szef NATO podkreślił jednocześnie, że Sojusz zamierza kontynuować strategię wzmacniania europejskich zdolności obronnych. „Powiedzmy to jasno: obrana przez nas droga – prowadząca do silniejszej Europy i silniejszego NATO, dzięki której z czasem, krok po kroku, będziemy coraz mniej uzależnieni od jednego sojusznika będzie kontynuowana” – zaznaczył sekretarz generalny NATO.
Decyzja administracji Trumpa zakończyła trwające od kilku tygodni spekulacje dotyczące przyszłości obecności wojsk USA w Polsce. Wcześniej Pentagon odwołał planowaną rotację około 4 tysięcy żołnierzy do jednej z baz nad Wisłą, co wywołało niepokój części komentatorów i polityków.
Według informacji przekazanych przez Biały Dom zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej ma być związane z „sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski” Karol Nawrocki. Sam prezydent podziękował Trumpowi za decyzję i podkreślił znaczenie relacji polsko-amerykańskich.
„Stoję i będę stać na straży sojuszu polsko-amerykańskiego – ważnego filaru bezpieczeństwa każdego polskiego domu i całej Europy” – napisał Nawrocki na serwisie X. Dodał również: „Bezpieczeństwo Polski i Polaków jest dla mnie najważniejsze!”.
Prezydent przypomniał także swoją wizytę w Białym Domu we wrześniu 2025 roku, kiedy Donald Trump miał zapewniać, że amerykańskie wojska pozostaną w Polsce, a ich liczba może nawet wzrosnąć.
Eksperci wojskowi przypominają, że obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce pozostaje elementem długofalowej strategii NATO wobec zagrożeń ze strony Rosji i ma znaczenie nie tylko dla Polski, ale całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
